PR i zarządzanie kryzysowe

Reputacja to jedyna rzecz, której nie da się kupić kliknięciem

Reklamą kupujecie miejsce i decydujecie o treści. W PR nie kupujecie miejsca i nie decydujecie o treści, ale to, co się pojawi, waży nieporównanie więcej, bo nie pochodzi od Was. Ten obszar prowadzimy z partnerem, który zajmuje się zarządzaniem kryzysowym i szkoli z niego od lat.

01 · CO ROBIMY

Trzy rzeczy, z których dwie robi się wcześniej

Zakres
  • Autorytet, zanim będzie potrzebny

    Wypowiedzi eksperckie, obecność lekarza w mediach branżowych i ogólnych, materiały, do których redakcje wracają. Ta część działa najwolniej i jest najtrudniejsza do odtworzenia przez konkurencję.

  • Relacje z redakcjami

    Dziennikarz, który już z Wami rozmawiał, zadzwoni z pytaniem, zanim opublikuje. Ten, który Was nie zna, opublikuje i dopisze, że nie odpowiedzieliście na prośbę o komentarz.

  • Komunikacja w trudnym momencie

    Ustalona wcześniej ścieżka: kto decyduje, kto mówi, co publikujemy w pierwszej godzinie i czego nie publikujemy w ogóle. Plus wsparcie w trakcie, jeśli sprawa już trwa.

02 · DLACZEGO W MEDYCYNIE INACZEJ

Nie możecie się bronić tym, co wiecie

Tajemnica zawodowa

To jedyna różnica, która naprawdę zmienia sposób pracy, i jednocześnie ta, której nie widzi agencja prowadząca dotąd restauracje i sklepy.

  • 01

    Nie możecie odpowiedzieć faktami

    W zwykłej firmie na niesprawiedliwy zarzut odpowiada się dokumentacją. W placówce medycznej odwołanie się do przebiegu leczenia oznacza sięgnięcie po dane o zdrowiu pacjenta. Nawet gdy macie rację, publiczna obrona tą drogą jest zamknięta.

  • 02

    Asymetria jest wbudowana w sytuację

    Pacjent może opisać publicznie wszystko, łącznie z rzeczami nieprawdziwymi. Wy nie możecie nawet potwierdzić, że u Was był. Tę różnicę trzeba przyjąć jako punkt wyjścia, a nie zwalczać.

  • 03

    Odruch z pierwszej godziny tworzy drugi kryzys

    Najczęstszy scenariusz nie polega na tym, że placówka źle zareagowała merytorycznie, tylko na tym, że zareagowała szybko i emocjonalnie. Wtedy sprawa przestaje dotyczyć zdarzenia, a zaczyna dotyczyć Waszego zachowania.

03 · KIEDY WARTO SIĘ ODEZWAĆ

Cztery sytuacje. Ostatnia jest najlepsza

Punkt wejścia
  • 01

    Pacjent opisał Was publicznie

    Wpis w mediach społecznościowych, opinia w Mapach, wątek w grupie. Zwykle jednostronny, czasem nieprawdziwy, i tak zawsze widoczny.

  • 02

    Dzwoni dziennikarz

    Z pytaniem, na które trzeba odpowiedzieć w kilka godzin, w formie, którą potem będzie widać w druku.

  • 03

    Zdarzenie w placówce

    Powikłanie, skarga, kontrola, incydent z udziałem personelu. Sytuacja, w której każda wypowiedź ma konsekwencje poza wizerunkowe.

  • 04

    Chcecie zbudować pozycję

    Bez żadnego kryzysu. To najlepszy i najtańszy moment, a jednocześnie ten, w którym najrzadziej ktoś się tym zajmuje.

04 · JAK PRACUJEMY

Kryzysem zarządza się przed kryzysem

Trzy kroki
  1. 01PrzeglądSprawdzamy, co o Was widać, i ustalamy, co realnie może się przydarzyć akurat Waszej placówce.
  2. 02PrzygotowanieŚcieżka decyzyjna, osoba mówiąca, gotowe stanowiska na sytuacje najbardziej prawdopodobne.
  3. 03ProwadzenieStała praca nad obecnością i widocznością, a w razie potrzeby wsparcie w trakcie sprawy.

Materiał merytoryczny pod wypowiedzi eksperckie i tematy warte podjęcia bierzemy z Content Intelligence. Opinie i widoczność lokalną domyka wizytówka i Mapy. PR rzadko działa osobno.

05 · CZĘSTE PYTANIA

To, o co pytają najczęściej

FAQ
Kto realnie prowadzi ten obszar?

Prowadzimy go razem z partnerem, który zajmuje się zarządzaniem kryzysowym i szkoli z niego od lat. Po naszej stronie zostaje to, co dotyczy kanałów, treści i widoczności, po jego stronie strategia reakcji i kontakt z redakcjami. Na rozmowie mówimy wprost, która część należy do kogo.

Czy PR to nie jest po prostu droższa reklama?

Nie, bo działa inaczej i inaczej się go rozlicza. Reklamą kupujecie miejsce i kontrolujecie treść. W PR nie kupujecie miejsca i nie kontrolujecie treści, za to wiarygodność przekazu jest nieporównanie wyższa, bo nie pochodzi od Was. Te dwie rzeczy się uzupełniają i żadna nie zastępuje drugiej.

Mamy złą opinię w internecie. Da się ją usunąć?

Zwykle nie i nie na tym polega praca. Da się odpowiedzieć w sposób, który nie pogłębia sprawy, zadbać o to, żeby nie była jedyną rzeczą, jaką widać, i naprawić to, co ją wywołało. Kupowanie opinii albo masowe zgłaszanie do usunięcia to droga do drugiego kryzysu, tym razem z Waszej winy.

Pacjent podał publicznie nieprawdę. Możemy sprostować?

Ostrożnie i nigdy przez odwołanie się do jego dokumentacji. Można powiedzieć, jak wygląda u Was standardowa procedura i że sprawa jest wyjaśniana. Nie można potwierdzić, że ktoś był Waszym pacjentem, ani odnieść się do przebiegu jego leczenia. To ograniczenie obowiązuje niezależnie od tego, ile racji macie.

Kiedy zacząć, skoro nic się nie dzieje?

Właśnie wtedy. Przygotowanie zajmuje kilka tygodni i nie da się go zrobić w trakcie sprawy. Zdecydowana większość błędów powstaje w pierwszych godzinach, czyli dokładnie wtedy, gdy nikt nie ma czasu niczego ustalać.

Czy możecie doprowadzić do publikacji o nas w mediach?

Możemy przygotować materiał, zaproponować temat i skontaktować się z redakcjami. Nie możemy zagwarantować publikacji ani jej treści, bo o tym decyduje redakcja. Nie kupujemy też publikacji udających materiał redakcyjny. Jeśli ktoś obiecuje Wam pewne wejście do konkretnego tytułu, mówi o materiale sponsorowanym, a to jest reklama i tak trzeba ją oznaczyć.

06 · POWIĄZANE

Reputacja powstaje w kilku miejscach naraz

Najlepszy moment to ten, w którym nic się nie dzieje

Zaczynamy od przejrzenia tego, co o Was widać, i od ustalenia, co może się przydarzyć akurat Waszej placówce. Jeśli sprawa jest już w toku, napiszcie albo zadzwońcie od razu.